Z Grodziska na Kabaty na zakończenie sezonu rowerowego, 03.10.2015 (sobota)




Zapraszamy na jednodniową wycieczkę rowerową 68 km w okolicach Warszawy (można odłączyć się też po 48 km). Każdy może się przyłączyć, zapraszamy!

prowadzący: Artur








w planach m.in.:

- urozmaicona trasa rowerowa ok. 68 km na zakończenie sezonu

- zabytkowe wille i 2 pięknie odrestaurowane parki w Grodzisku Mazowieckim

- stadnina koni we wsi Opypy

- Pałac w Rozalinie i związana z nim tragiczna historia Rozalii Lubomirskiej

- Pałac Młochowie z parkiem romantycznym z pomnikowymi dębami, cisami i wierzbami mazowieckimi

- urokliwe stawy nad rzeczką Tarczynką

- kościół św. Mikołaja w Tarczynie

- stawy nad Jeziorką i wieża widokowa w Zalesiu w Chojnowskim Parku Krajobrazowym

- ognisko jeśli będą chętni ;-)

Dystans i charakter trasy: 

Ok. 68 km (można odłączyć się wcześniej - po ok. 48 km w Zalesiu), drogi: las 50%, szutrowo-gruntowe wiejskie 30%, asfalt lokalny 20%.
Tempo: średnie, w porywach szybkie po asfalcie.

Zbiórka i powrót:

Spotykamy się o g. 8.30 w sobotę, 3 października 2015 roku na stacji PKP Warszawa Śródmieście na peronie w kierunku zachodnim. Każdy kupuje sobie w kasach lub w automacie „bilet wycieczkowy” do Grodziska Mazowieckiego. Właściciele Karty Miejskiej wystarczy, że kupią bilet wycieczkowy od stacji PKP Warszawa Ursus Niedźwiadek do Grodziska.


Koszty:


Wycieczka jest promocją idei Wędrujemy i nie pobieramy za udział w niej żadnych opłat.


Co wziąć:
- każdy rower dobry byle sprawny,
- dętka zapasowa obowiązkowa 
i oświetlenie przód i tył, 
- lampki powinny być, warto mieć kask
- aparat fotograficzny koniecznie wziąć,
- picie i jedzenie na cały dzień w tym kiełbaskę na ognisko 
barów brak


zgłoszenia:


Zapraszamy do zgłoszeń najlepiej za pomocą wygodnego formularza ew. mailem na weronika.wedrujemy@gmail.com podając imię, nazwisko, adres mailowy i telefon każdej zgłaszane osoby. Jeśli macie jakieś pytania dotyczące zgłoszeń zapraszamy do kontaktu telefonicznego 608479222 (Weronika)


pytania dotyczące trasy i miejsca zbiórki:

W razie wątpliwości dot. trasy lub kontaktu na zbiórce prosimy o telefon: Artur (501 563 044), ew. Staszek (791 269 493)

Co wziąć:
- każdy rower dobry byle sprawny,
- dętka zapasowa obowiązkowa 
i oświetlenie przód i tył, 
- lampki powinny być, warto mieć kask
- aparat fotograficzny koniecznie wziąć,
- picie i jedzenie na cały dzień w tym kiełbaskę na ognisko 
barów brak

Spełniamy wszystkie prawne wymagania jako organizator turystyki:

- posiadamy zgodę Marszałka Województwa Mazowieckiego na organizację imprez turystycznych oraz wpis do Rejestru Organizatorów Turystyki.

- spełniamy wymogi wynikające z Ustawy o usługach turystycznych oraz posiadamy gwarancję ubezpieczeniową (TU Europa) na rzecz uczestników naszych wyjazdów 

- w przypadku wyjazdów poza Polskę zawsze wykupujemy wymagane dla uczestników ubezpieczenie od kosztów leczenia (KL NNW).

- w przypadku tras górskich wykupujemy usługę przewodnicką na rzecz uczestników tylko u licencjonowanych przewodników górskich


szczegółowy opis trasy:

Bardzo urozmaicona i urokliwa trasa prowadzi przez podwarszawskie lasy z biegiem małych strumyków o ładnych nazwach: Rokicianka i jej dopływ Rokitnica, Utrata w swym górnym odcinku, Tarczynka będąca dopływem Jeziorki, wzdłuż której dojedziemy do końca (prawie).

Rozpoczniemy w Grodzisku Mazowieckim i tam przejedziemy przez dwa miejskie parki, ładnie odrestaurowane niedawno. W pierwszym z nich dowiemy się coś o historii i teraźniejszości Grodziska. Zobaczymy kilka ładnych, zabytkowych willi i po drodze kilka dworków oraz stadninę koni we wsi o ładnej nazwie Opypy. 

Będą też pałace w Rozalinie (tragiczna historia Rozalii Lubomirskiej) i w Młochowie, gdzie obok romantyczny park; nie tak wielki jak Arkadia ale też piękny. Tam i po drodze zobaczymy pomnikowe dęby, cisy, wierzby mazowieckie itp. 

Nad Tarczynką zobaczymy ładne stawy, częściowo położone w lesie a w Tarczynie zabytkowy kościół św. Mikołaja. 

Lasami dotrzemy do Zalesia, gdzie nad Jeziorką wielkie stawy hodowlane i znane wszystkim miejsce biwakowe. Jeśli będzie czas, ochota i drewno to można będzie rozpalić ognisko. Jeśli nie to tylko wdrapiemy się na wieżę widokową, niedawno postawioną. 

Z Zalesia już niedaleko (40 min.) do Kabat.

Comments