Roztocze i Puszcza Solska rowerem, 15-19.08.2012 (5 dni, długi weekend sierpniowy)


Zapraszamy na 5-dniową wędrówkę rowerową po Roztoczu i Puszczy Solskiej w długi weekend sierpniowy.

organizator: Artur












W 2009 roku byliśmy silną grupą na Roztoczu, gdzie bazę zrobiliśmy sobie w Zwierzyńcu leżącym na granicy Roztocza Zachodniego i Środkowego (zdjęcia z tego wyjazdu możecie zobaczyć tutaj). Tą granicą jest rzeka Wieprz nad którą leży Zwierzyniec jak i sławny Szczebrzeszyn. Niestety następny wypad na Roztocze nie doszedł do skutku bowiem PKP zlikwidowało połączenie do Bełżca. Ku radości, szczególnie rowerzystów,  pociągi PKP znów jeżdżą na Roztocze w miesiącach letnich. Ruszamy więc na Roztocze Środkowe a naszą bazą wypadową będzie Susiec, duża wieś leżąca na granicy Roztocza i Puszczy Solskiej.

Roztocze Zachodnie charakteryzuje się małym zalesieniem (10%), występowaniem pięknych wąwozów lessowych i licznych źródeł a najwyższe wzniesienie to Dąbrowa 343 m npm. Roztocze Środkowe jest wyższe – Wapielnia 387 m n.p.m. ale wąwozów lessowych już tu nie zobaczymy i źródeł jest niewiele. Występują tu wzgórza zbudowane z wapieni, porozcinane piaszczystymi dolinami a zalesienie jest o wiele większe (50%), w tym Roztoczański Park Narodowy.


Program:

Dzień pierwszy:
Jedziemy pociągiem do Lublina a później regionalnym do Suśca. Zostawiamy rzeczy i coś jemy. I od razu prawdziwa perła Roztocza – rezerwat "Szumy nad Tanwią" i szlak „szumów”. Niewielkie ale bardzo malownicze wodospady na Tanwi nazywane szumami powstały kilka milionów lat temu w trzeciorzędzie w wyniku wydźwignięcia się Roztocza a to spowodowało powstanie linii spękań tektonicznych na granicy dwóch tworów geologicznych w postaci skalnych uskoków (ponad 20) odsłoniętych przez Tanew. Na szlaku piękne widoki. Razem ok. 40 km.

Dzień drugi:

Jedziemy lasem i polem na wschód a później przez wzgórza roztoczańskie na północ. Zobaczymy, z daleka, najwyższe wzniesienie Roztocza Środkowego Wapielnię, 387 m n.p.m. Wjedziemy w piękne lasy wokół i zawitamy do Krasnobrodu. Największy turystyczny ośrodek na Roztoczu. Pięknie położony w dolinie Wieprza, otoczony wzgórzami. Nad Wieprzem niewielki zalew i kąpielisko. Miasteczko pod względem urbanistycznym bardzo dziwne bo składające się z 3 oddzielnych części nazywających się: Podklasztor, Rynek i Podzamek. 



W pierwszej mamy ciekawy zabytek z końca 17 wieku – klasztor i kościół dominikanów wzniesiony z fundacji Marysieńki Sobieskiej. Przyszła królowa była najpierw żoną 3-ego ordynata Jana Sobiepana Zamoyskiego. W tym czasie poważnie zachorowała a pomogło jej picie wody z cudownego źródełka w Krasnobrodzie. Do tegoż prowadzi aleja z kapliczkami ufundowanymi przez liczne grono osób uzdrowionych. W części Podzamek mamy pałac Leszczyńskich, wielokrotnie przebudowywany z małym parkiem krajobrazowym. W pałacu sanatorium dziecięce. Wcześniej wejdziemy (pieszo) na górę zwaną Kamieniołom, gdzie wspaniały widok na Krasnobród i zalew na rzece Wieprz. Tam też trochę się „pobyczymy”. Zobaczymy też kaplicę św. Rocha, pięknie położoną w lesie na zboczu wzniesienia. W powrotnej drodze zaliczymy kolejny zalew i kąpielisko w Majdanie Sopockim i zobaczymy inne „szumy” tym razem na rzeczce Sopot.

Razem ok. 70 km.

Dzień trzeci:

Wjeżdżamy w lasy Puszczy Solskiej. Lasy są piękne i drogi dla rowerzystów przyjazne. Moczymy się w kolejnych rzeczkach przez które będziemy jechać a spadające z Roztocza do Puszczy Solskiej: Tanew, Sopot, Niepryszka. Dojeżdżamy do Górecka Kościelnego. Ci co byli na Roztocze 1 pamiętają to urocze miejsce. Zabytkowy drewniany kościół z XVIII wieku wzniesiony przez jednego z ordynatów zamojskich i piękna aleja dochodząca do rzeczki Szum a przy niej kapliczki i wielkie, stare dęby. Moczymy nogi w Szumie i jemy obiad. Później jedziemy do Józefowa; tam kąpiel w ślicznym zalewie na rzeczce Niepryszka. Zobaczymy rynek i sławne józefowskie kamieniołomy, ciągle czynne, a także wejdziemy na wieżę z widokiem. W drodze powrotnej staniemy przy rezerwacie „Czartowe Pole” - to również jedna z atrakcji Roztocza. Pieszo przejdziemy wzdłuż pięknych, „dzikich” wodospadów na Sopocie. Zupełnie inaczej niż Tanew Sopot gwałtownie spływa z Roztocza w wąskich i burzliwych przełomach.

Razem ok. 75 km.

Dzień czwarty:


Przeznaczymy go na odwiedziny w Roztoczańskim Parku Narodowym. Przejedziemy więc kilka stacji pociągiem i wysiądziemy w Klemensowie. Tu pałac Zamoyskich z parkiem w stylu angielskim. Ci, którzy byli w Kozłówce pamiętają, że tam też był pałac Zamoyskich ale tamci to linia poboczna a ci z Klemensowa to linia główna, ordynacka. Jednak w odróżnieniu od tego z Kozłówki pałac w Klemensowie, choć również przejęty od Zamoyskich przez państwo, został zamieniony na szpital dla chorych umysłowo a obecnie jest pusty. Park nad Wieprzem ma za to dużo uroku. Później zajrzymy do Szczebrzeszyna zobaczyć chrząszcza. Następnie wjedziemy do Roztoczańskiego PN i tam będziemy mogli podziwiać pomnikowe buki wysokie na 30 m. Zawitamy do Zwierzyńca i w karczmie „Młyn” coś zjemy a obok zobaczymy zabytkowy kościół na wyspie. Wykąpiemy się w uroczym, leśnym stawie „Echo” i pojedziemy do Florianki aby zobaczyć hodowlę konika polskiego będącego symbolem RPN. Po drodze zaliczymy „Piekiełko” i zalew na rzeczce Sopot.

Razem ok. 70 km.


Dzień piąty i ostatni.
Pojedziemy na krótki wypad do Narola. Tam zabytkowy kościół i pałac Łosiów z końca XVIII wieku, obecnie należący do sławnego klawesynisty Władysława Kłosiewicza. I jak czas pozwoli ostatni rzut oka na szumy na Tanwi.


Razem ok. 30 km.

Wyjazd i w Warszawie jesteśmy 21.50

charakter trasy:

Jeździmy po drogach polnych, leśnych, łąkowych, gruntowych, asfaltowych lokalnych – ogólnie samochodów unikamy. Tempo średnie ale nie będziemy się napinać, jeśli będą wzniesienia to będziemy wchodzić.

koszty:

bilety kolejowe każdy kupi sobie sam opłata za przewóz roweru. Nocleg udało się załatwić bardzo tani, 10 zł za dobę, bo w schronisku szkolnym. Mamy jedną salę dla pań a drugą dla panów. Prysznic, wc, kuchenka gazowa w każdej sali jest.

Wymagania w stosunku do uczestników:

- każdy jedzie na własną odpowiedzialność

- rower nie ważne jaki byle sprawny

światła przód/tył i zapasowa dętka muszą być,

- rowerzysta „rozjeżdżony” i zdolny przejechać te 70 km,

Kontakt i zgłoszenia:

Zgłoszenia telefonicznie 501 563 044 (Artur)

Wyjazd przewidzxiany dla grupy 15 osobowej więc podział będzie zapewne 8 do 7 lub odwrotnie (dziewczyny/chłopaki)

Comments